Jak wynika z informacji udostępnionych przez encyklopedię Wikipedia, marka Chrysler przechodzi gruntowną transformację pod skrzydłami koncernu Stellantis. Amerykański producent przygotowuje się do premiery elektrycznego crossovera, zamykając jednocześnie rozdział globalnej ekspansji.
Wejście w struktury nowo utworzonego giganta motoryzacyjnego Stellantis w styczniu 2021 roku wywołało na rynku falę spekulacji dotyczących dalszych losów amerykańskiej marki. Wynikało to z faktu połączenia dwóch potężnych grup, mianowicie FCA oraz francuskiego Groupe PSA, co siłą rzeczy wymuszało restrukturyzację i poszukiwanie oszczędności. W mediach branżowych pojawiały się nawet doniesienia o możliwej całkowitej likwidacji filii z Auburn Hills.
Zarząd koncernu stanowczo jednak zaprzeczył plotkom o rzekomej redukcji swojego portfolio. Zamiast wygaszania działalności, ogłoszono kompleksową strategię elektryfikacji i budowy zupełnie nowego wizerunku dla podległych firm. W tych obszernych planach modelowych uwzględniono również Chryslera. Zgodnie z zapowiedziami, oferta producenta ma zostać w 2024 roku zmodernizowana o nowy pojazd, co stanowi pierwsze takie wydarzenie od 2016 roku. Zwiastunem nadchodzących zmian w kierunku elektromobilności stał się prototypowy, w pełni elektryczny crossover średniej wielkości o nazwie Airflow EV, który zaprezentowano w połowie 2021 roku. Przedsiębiorcy, których interesuje opłacalny leasing nowoczesnych flot, z pewnością będą uważnie obserwować kolejne rynkowe premiery tego producenta.
Trudna droga przez bankructwo i fuzje
Zanim amerykański producent stał się częścią zelektryfikowanej wizji Stellantis, musiał przetrwać jeden z najtrudniejszych okresów w swojej historii. Prawdziwy wstrząs nastąpił w 2009 roku, kiedy to bankructwo przedsiębiorstwa zostało oficjalnie potwierdzone przez ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamę. Ratunkiem dla upadającej legendy okazał się kapitał z Europy, a dokładnie zaangażowanie włoskiego Fiata, który początkowo przejął 20 proc. akcji amerykańskiej spółki.
Europejskie wsparcie i powstanie FCA
Proces przejmowania kontroli nad firmą z Auburn Hills był rozłożony na kilka lat i wymagał wielomilionowych nakładów finansowych. Włosi sukcesywnie odkupywali udziały od rządu kanadyjskiego oraz amerykańskiego Departamentu Skarbu. Ostateczna finalizacja tego trwającego pięć lat procesu nastąpiła na początku 2014 roku, kiedy to Fiat porozumiał się z funduszem VEBA w sprawie przejęcia reszty udziałów za kwotę przekraczającą trzy i pół miliarda dolarów. W efekcie tych działań powołano do życia nową spółkę Fiat Chrysler Automobiles, zarejestrowaną w Holandii. Warto w tym miejscu odnotować dane waszyngtońskiej organizacji Good Jobs First, z których wynika, że w okresie restrukturyzacji koncern Fiata otrzymał około dwóch miliardów dolarów dotacji z amerykańskich programów federalnych i stanowych.
Wcześniejsze dekady również obfitowały w odważne ruchy korporacyjne. Pod koniec lat osiemdziesiątych firma wykupiła AMC, głównie w celu pozyskania niezwykle wartościowej marki Jeep. Z kolei w 1998 roku doszło do głośnej fuzji z Daimler-Benz, w wyniku której powstał koncern DaimlerChrysler, co miało stanowić nową jakość na globalnym rynku motoryzacyjnym, choć ostatecznie drogi obu partnerów się rozeszły.
Złote lata innowacji i amerykańska wielka trójka
Historia opisywanej marki rozpoczęła się znacznie wcześniej, a jej fundamenty zbudował Walter P. Chrysler. Ten były maszynista parowozów, który z czasem objął fotel prezesa Buick Motors, po przejściu na wczesną emeryturę został poproszony o pomoc w ratowaniu upadających przedsiębiorstw motoryzacyjnych. Sukces przyszedł w 1921 roku po przejęciu kontroli nad Maxwell Motor Company, co ostatecznie doprowadziło do oficjalnego założenia Chrysler Corporation latem 1925 roku.
Firma rozwijała się w niezwykle szybkim tempie. Przełomowy okazał się rok 1928, kiedy to wprowadzono na rynek tanią markę Plymouth oraz przejęto przedsiębiorstwo Dodge. Dzięki tym przemyślanym akwizycjom, już w latach trzydziestych dwudziestego wieku koncern na stałe wszedł do tak zwanej wielkiej trójki amerykańskich producentów samochodów, stając w jednym szeregu z Fordem i General Motors. W czasie drugiej wojny światowej zakłady przestawiono na produkcję zbrojeniową, w tym czołgów i ciężarówek, by po 1946 roku powrócić do wytwarzania aut cywilnych.
Innowacje i słynne silniki V8
Okres powojenny to czas wprowadzania znaczących innowacji technologicznych i stylistycznych, które umocniły pozycję firmy. W 1951 roku zadebiutowały słynne silniki V8 typu Hemi, oferujące osiągi przewyższające ówczesną konkurencję. Kilka lat później wprowadzono niezwykle nowoczesny program stylistyczny Forward Look, nadzorowany przez Virgila Exnera. Producent eksperymentował również z nowymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, jako jeden z pierwszych wprowadzając na początku lat sześćdziesiątych lżejsze nadwozia samonośne. W tamtym okresie koncern operował szerokim portfolio, pozycjonując swoje produkty od tanich Plymouthów, przez średnią półkę Dodge'a i DeSoto, aż po luksusowe modele sprzedawane pod własnym szyldem oraz jako wyodrębniona marka Imperial.
Zmienne szczęście na rynkach międzynarodowych
Amerykański gigant przez dziesięciolecia próbował zbudować silną pozycję poza rodzimym rynkiem, jednak jego globalna strategia charakteryzowała się dużą zmiennością. Największy i najstabilniejszy sukces odniesiono w sąsiedniej Kanadzie, gdzie produkcję rozpoczęto jeszcze w 1924 roku. Dzięki umiejętnemu zarządzaniu i zniesieniu ceł na auta między USA a Kanadą w połowie lat sześćdziesiątych, tamtejszy oddział zdołał w pewnym momencie opanować nawet jedną czwartą lokalnego rynku aut osobowych.
Krótka przygoda w Europie i Australii
Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja miała miejsce na Starym Kontynencie. Pod koniec lat sześćdziesiątych utworzono spółkę Chrysler Europe, bazując na przejętych markach francuskich, brytyjskich i hiszpańskich. Przygoda ta zakończyła się jednak po nieco ponad dekadzie, gdy europejskie operacje odsprzedano francuskiemu koncernowi PSA. Firma powróciła do Europy pod koniec lat osiemdziesiątych, oferując modele importowane z Ameryki, jednak ostatecznie w 2011 roku nowe kierownictwo FCA podjęło decyzję o ponownym wycofaniu się z większości rynków kontynentu i zastąpieniu dotychczasowej oferty marką Lancia.
Podobny scenariusz zrealizowano na Antypodach. Obecność w Australii, zapoczątkowana w latach pięćdziesiątych, została przerwana w 1980 roku po odsprzedaży lokalnego oddziału firmie Mitsubishi. Choć marka powróciła na tamtejszy rynek w 1994 roku, utrzymując się na nim przez kolejne dekady, to ostatecznie w listopadzie 2021 roku podjęto decyzję o całkowitym zakończeniu sprzedaży. Dziś, w dobie optymalizacji kosztów i stopniowej redukcji emisji spalin, legendarny producent skupia swoje siły niemal wyłącznie na rynku północnoamerykańskim, upatrując swojej przyszłości w segmencie, w którym dominują nowoczesne samochody elektryczne.

