Historia marki Bentley od bankructwa po sukces w grupie Volkswagena

Współczesny rynek motoryzacyjny w segmencie premium zdominowany jest przez duże grupy kapitałowe, a historia brytyjskiego Bentleya stanowi doskonały przykład transformacji z niezależnej manufaktury w rentowny element globalnego koncernu. Obecnie marka z siedzibą w Crewe jest w 100 proc. własnością Volkswagen Group. Z informacji zgromadzonych w serwisie Wikipedia wynika, że firma znajduje się w kluczowym momencie swojej historii, zapowiadając całkowite przejście na produkcję aut na prąd do 2030 roku. Zanim jednak brytyjski producent zaczął wyznaczać trendy w luksusowej elektromobilności i notować rekordowe wyniki sprzedaży, musiał przetrwać liczne zawirowania właścicielskie.

Początki przedsiębiorstwa sięgają 1919 roku, kiedy Walter Owen Bentley założył swój warsztat w Londynie. Choć wczesne lata przyniosły marce prestiż, między innymi dzięki zwycięstwom w wyścigach Le Mans oraz zainteresowaniu ze strony brytyjskiej rodziny królewskiej, sukcesy wizerunkowe nie szły w parze z wynikami finansowymi. Zbyt wąskie grono nabywców i wysokie koszty rozwoju doprowadziły do ogłoszenia upadłości zaledwie po kilkunastu latach działalności. Wówczas firmę przed całkowitym zniknięciem z rynku uchronił główny konkurent.

Zaskakujący ratunek z Brunei

Przejęcie przez Rolls-Royce’a na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku zapoczątkowało trwający ponad sześć dekad okres technologicznego pokrewieństwa obu marek. Z biegiem lat Bentley zaczął być pozycjonowany jako nieco bardziej sportowa alternatywa dla wybitnie reprezentacyjnych limuzyn macierzystej firmy. Prawdziwy sprawdzian dla stabilności przedsiębiorstwa nadszedł jednak pod koniec XX wieku, gdy właścicielem motoryzacyjnej dywizji brytyjskich marek było już konsorcjum Vickers.

Unikatowe projekty na specjalne zamówienie

W obliczu niewystarczającej sprzedaży seryjnych modeli na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, kluczową rolę w utrzymaniu płynności finansowej odegrał sułtan Brunei, Hassanal Bolkiah. Z danych historycznych wynika, że monarcha zainwestował w unikatowe, projektowane na specjalne zamówienie modele kwotę przekraczającą miliard dolarów. To właśnie dla niego stworzono pojazdy mocno odbiegające od tradycyjnej oferty, w tym luksusowe kombi oraz model Dominator. Ten ostatni, wbrew powszechnemu przekonaniu o pionierskiej roli współczesnego modelu Bentayga, był pierwszym pełnoprawnym SUV-em w historii brytyjskiej marki.

Przejęcie przez Volkswagena i nowe otwarcie

Koniec lat dziewięćdziesiątych przyniósł ostateczne rozdzielenie dróg Bentleya i Rolls-Royce’a. Decyzja konsorcjum Vickers o wycofaniu się z branży motoryzacyjnej wywołała zaciętą rywalizację między niemieckimi gigantami. Ostatecznie to Volkswagen Group przejął zakłady w Crewe oraz prawa do marki Bentley, znacząco przebijając pierwotną ofertę konkurencji. Niemiecki koncern błyskawicznie rozpoczął proces restrukturyzacji i doinwestowania brytyjskiego producenta, co zaowocowało debiutem nowoczesnych modeli, takich jak luksusowo-sportowy Continental GT.

Ekspansja rynkowa i pełna elektryfikacja

Włączenie w struktury globalnego gracza pozwoliło na znaczną ekspansję rynkową. Oficjalna sprzedaż samochodów tej marki w Polsce rozpoczęła się w 2007 roku, a kilka lat później w Warszawie otwarto pierwszy autoryzowany salon. Prawdziwym przełomem biznesowym okazał się jednak debiut seryjnego SUV-a Bentayga w ubiegłej dekadzie. Wprowadzenie tego modelu idealnie wpisało się w globalne trendy rynkowe i oczekiwania klientów flotowych z sektora premium (którzy jako wygodną formę finansowania chętnie wybierają leasing), co pozwoliło firmie znacząco zwiększyć wolumen sprzedaży. Mimo rekordowych wyników ilościowych zarząd Volkswagena w ostatnich latach stanowczo domagał się poprawy wskaźników rentowności, co ostatecznie przypieczętowało decyzję o głębokiej transformacji technologicznej i obraniu kursu na to, by docelowo oferować klientom wyłącznie samochody elektryczne.