Według informacji zgromadzonych w encyklopedii Wikipedia chiński producent samochodów elektrycznych Xpeng konsekwentnie buduje swoją pozycję. Marka założona zaledwie dekadę temu wchodzi na rynki europejskie i nawiązuje strategiczne sojusze z uznanymi koncernami motoryzacyjnymi.
Przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność w Kantonie w 2014 roku, a jego inicjatorami byli lokalni przedsiębiorcy oraz menedżerowie wywodzący się z koncernu GAC Group. Głównym celem powołania do życia nowego podmiotu było stworzenie gamy pojazdów – miały to być przede wszystkim innowacyjne samochody elektryczne, które mogłyby stanowić rynkową alternatywę dla produktów oferowanych przez Teslę czy Nio. Projekt od samego początku zyskał mocne wsparcie finansowe i technologiczne. Wśród kluczowych inwestorów znaleźli się eksperci z doświadczeniem w Alibaba Group oraz założyciele giganta elektronicznego Xiaomi.
Rozwój gamy modelowej producenta przebiegał bardzo dynamicznie. Po wczesnych, limitowanych seriach testowych skierowanych głównie do inwestorów, pierwszym seryjnie produkowanym autem został kompaktowy crossover G3. W kolejnych latach oferta była systematycznie rozszerzana. Na rynek trafił między innymi duży fastback P7, pozycjonowany jako auto wyższej klasy, a następnie średniej wielkości sedan P5 oraz flagowy SUV G9. Z perspektywy europejskich rynków flotowych istotny jest ciągły rozwój portfolio, które niedawno uzupełniono o luksusowego minivana X9 oraz nową, zaprezentowaną w tym roku linię modelową Mona, mającą stanowić bardziej przystępną cenowo alternatywę w segmencie aut kompaktowych.
Europejska ekspansja i partnerstwo z Volkswagenem
Chińska marka nie ogranicza się wyłącznie do swojego rodzimego rynku, a jej oficjalna dystrybucja na Starym Kontynencie rozpoczęła się od Norwegii. W kolejnych latach sprzedaż rozszerzono o kolejne kraje, takie jak Holandia, Dania i Szwecja. Z punktu widzenia branży motoryzacyjnej i firm leasingowych poszukujących stabilnych partnerów, przełomowym momentem dla wiarygodności firmy było nawiązanie latem ubiegłego roku strategicznego partnerstwa z Volkswagen Group. Niemiecki koncern zainwestował w azjatycki startup setki milionów dolarów, nabywając mniejszościowy pakiet akcji. Efektem tego sojuszu jest projekt wspólnego opracowania nowych samochodów klasy średniej.
Plany przedsiębiorstwa wybiegają jednak znacznie dalej i obejmują lokalizację montażu pojazdów na naszym kontynencie. Zmodernizowany model P7 w wersji hybrydowej ma zjeżdżać z taśm renomowanej austriackiej fabryki Magna Steyr w Grazu. Uruchomienie europejskiej produkcji, zaplanowane na początek 2026 roku, może w przyszłości znacząco ułatwić logistykę części zamiennych, obsługę posprzedażową oraz wpłynąć na stabilizację wartości rezydualnej tych pojazdów w parkach flotowych.
Innowacje technologiczne i wizerunkowe kontrowersje
Rozwój systemów jazdy autonomicznej
Producent od początku swojego istnienia kładzie duży nacisk na rozwój zaawansowanych technologii. W Stanach Zjednoczonych utworzono specjalną spółkę zajmującą się rozwojem systemów jazdy autonomicznej, która uzyskała stanowe licencje na testy drogowe w Kalifornii. Firma rozwija również futurystyczne projekty za pośrednictwem swoich spółek zależnych. Zaprezentowano między innymi prototyp autonomicznego samochodu latającego X2 o napędzie w pełni elektrycznym, który przeszedł już pierwsze pilotażowe testy w przestrzeni powietrznej nad Dubajem.
Sporne kwestie i roszczenia patentowe
Krótka historia przedsiębiorstwa wiąże się jednak również z branżowymi sporami prawnymi. Amerykańska Tesla zarzuciła w przeszłości byłemu pracownikowi, który podjął zatrudnienie u chińskiego producenta, bezprawne wykorzystanie kodu źródłowego systemu autopilota. Sprawa ta, podobnie jak dyskusje w mediach motoryzacyjnych dotyczące rzekomego podobieństwa stylistycznego chińskich aut oraz projektów stron internetowych do produktów z USA, odbiła się szerokim echem w branży. Ponadto na rodzimym rynku firma spotkała się z karą finansową nałożoną przez państwowe urzędy za nieodpowiednie przetwarzanie danych z kamer monitoringu w swoich salonach sprzedaży.
Mimo opisanych zawirowań, azjatycki producent konsekwentnie realizuje swoją strategię globalnego rozwoju. Połączenie wsparcia gigantów technologicznych, planowanej lokalizacji produkcji w Europie oraz kooperacji z uznanymi markami sprawia, że podmiot ten staje się coraz bardziej zauważalnym graczem na mapie współczesnej motoryzacji, którego ruchy z pewnością będą uważnie obserwowane przez europejskich menedżerów flot.

